Kierowca sprawdzający wartość swojego samochodu

Wymiana auta w przyszłym roku: od czego zacząć i co zrobić ze starym samochodem

4 minutes, 15 seconds Read

Styczeń wielu kierowcom przypomina, że obecny samochód dojeżdża swoje. Rośnie lista napraw, spada zaufanie do silnika, a w salonach ruszają nowe roczniki. Tylko że decyzja o zmianie auta rzadko zatrzymuje się na wyborze nowego modelu. Prawdziwy problem zaczyna się przy pytaniu, co zrobić z tym, które stoi pod domem.

Ile naprawdę jest warte obecne auto?

Bez tej liczby nie da się zaplanować niczego dalej. Portale ogłoszeniowe pokazują ceny, których właściciele sobie życzą, a nie te, za które samochody faktycznie zmieniają właściciela, i różnica potrafi wynosić kilka tysięcy złotych. Dlatego warto zebrać kilka niezależnych punktów odniesienia: ogłoszenia podobnych egzemplarzy z tego samego rocznika i silnika, wyceny w komisach oraz bezpłatną, niezobowiązującą wycenę w skupie. Jednym z punktów działających na Pomorzu od 2003 roku jest Bart – Skup aut w Gdańsku przy ulicy Skarżyńskiego 3 oraz drugim oddziałem w Rumi przy Świętopełka 84. Po przejściu na stronę auto-skup24.pl można sprawdzić, jakie pojazdy są przyjmowane i jak wygląda przebieg całej transakcji. Dopiero mając konkretną kwotę, warto siadać do kalkulacji nowego zakupu, bo inaczej budżet opiera się na życzeniowym myśleniu.

Kiedy sprzedać stare auto: przed zakupem czy po?

To pytanie wraca przy prawie każdej wymianie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Jeśli nowy samochód jest zamawiany z fabryki, a czas oczekiwania wynosi kilka miesięcy, sprzedaż od razu oznacza okres bez własnego auta. Z drugiej strony pieniądze na koncie ułatwiają negocjacje i bywają potrzebne na zaliczkę. Przy zakupie z rynku wtórnego sprawa wygląda inaczej: transakcje można spiąć niemal równocześnie, zwłaszcza że pojazd odbierany jest spod wskazanego adresu w ustalonym terminie, a w Gdańsku i Sopocie ekipa zjawia się zwykle w ciągu dwóch, trzech godzin od telefonu.

Warto przy tym pamiętać, że auta tracą na wartości cały czas, także wtedy, gdy czekają na decyzję właściciela. Trzy miesiące zwłoki to trzy miesiące starszy rocznik w oczach kupującego.

Prywatnie czy do skupu: co się bardziej opłaca?

Sprzedaż na własną rękę zwykle kończy się wyższą kwotą, ale kosztuje czas i nerwy. Ogłoszenie, telefony o każdej porze, oglądający, którzy nie przyjeżdżają, próby zbijania ceny na miejscu. Skup odwraca ten układ: kwota bywa nieco niższa, za to sprawa zamyka się podczas jednej wizyty, bez ogłoszeń i bez obcych osób pod domem. Ta druga droga sprawdza się szczególnie, gdy:

  • samochód ma kilkanaście lat i przed sprzedażą wymagałby napraw
  • pojazd jest niesprawny, powypadkowy lub bez ważnego badania technicznego
  • gotówka jest potrzebna przed odbiorem nowego auta
  • w grę wchodzi samochód po firmie albo po zakończonym leasingu
  • właściciel nie ma czasu na prowadzenie sprzedaży tygodniami

Na co zwrócić uwagę przed wyceną?

Kilka drobiazgów potrafi przesunąć kwotę w górę, a nie wymaga wydatków. Umyty samochód z posprzątanym wnętrzem lepiej się ogląda i to wpływa na ocenę stanu ogólnego. Dobrze mieć pod ręką dokumentację serwisową, zwłaszcza potwierdzenie wymiany rozrządu, komplet kluczyków i kartę pojazdu. Usterek nie ma sensu ukrywać: wyjdą przy oględzinach, a rozbieżność między opisem a stanem faktycznym zawsze odbija się na końcowej ofercie. Odwrotna zasada dotyczy napraw. Wymiana sprzęgła czy lakierowanie błotnika przed sprzedażą rzadko zwraca się w cenie, a przy starszych rocznikach praktycznie nigdy. Wątpliwości dotyczące konkretnego egzemplarza najszybciej rozwieje rozmowa telefoniczna pod numerem 505 770 999, bo wstępną wycenę podaje się już na podstawie opisu.

Formalności po sprzedaży: trzy rzeczy do odhaczenia

Po podpisaniu umowy kupna-sprzedaży zostaje kilka spraw urzędowych. Pierwsza to zgłoszenie zbycia pojazdu w wydziale komunikacji, na co jest 30 dni. W Gdańsku załatwia się to w Urzędzie Miejskim albo przez internet, z użyciem profilu zaufanego. Druga to wypowiedzenie polisy OC, bo bez tego ubezpieczyciel dalej nalicza składkę. Trzecia dotyczy osób z abonamentem w strefie płatnego parkowania, które muszą zgłosić zmianę pojazdu. Swój egzemplarz umowy warto schować do segregatora, bo to jedyny dowód, że auto nie jest już własnością sprzedającego.

Czego nie robić przy wymianie auta?

Na koniec kilka błędów, które powtarzają się rok po roku. Pierwszy to podpisywanie umowy na nowy samochód, zanim wiadomo, ile da się uzyskać za stary. Drugi to trzymanie pojazdu miesiącami w nadziei, że ktoś zapłaci cenę z ogłoszenia, choć telefony ucichły po tygodniu. Trzeci to sprzedaż na podstawie umowy pobranej z pierwszej lepszej strony, bez sprawdzenia, czy zawiera dane obu stron, numer VIN i datę przekazania. Czwarty, najbardziej kosztowny, to zapomnienie o zgłoszeniu zbycia. Kara za przekroczenie terminu wynosi kilkaset złotych, a mandat za wykroczenie popełnione przez nowego właściciela i tak trafia najpierw do tego, kto widnieje w dowodzie rejestracyjnym.

Similar Posts